Weekendowe pieczenie
Sąsiad z dołu postanowił “uprzyjemnić” nam weekend. Pierwszy raz w życiu przekonałam się, że hałas może człowieka doprowadzić do szału. Rycie było tak głośne, że Natan zanosił się płaczem, a my musieliśmy się przekrzykiwać żeby w ogóle coś usłyszeć. Prawdziwy obłęd…I choć nerwowa atmosfera nie powinna sprzyjać pieczeniu to efekty mojej pracy okazały się bardzo [...]



