Majówka dobiega końca. Pogoda nie dopisała i muszę przyznać, że żałuję, że wzięłam wolne na cały tydzień. Deszcz właściwie lał przez kilka dni pod rząd. Z robawieniem obserwowałam sasiadów, studentów z sąsiedniej klatki, którzy nie poddając się brnęli w deszczu grillować :) No cóż, dobrze, że chociaż śnieg nie padał :)
Dobiega też końca pierwszy tydzień naszej nowej diety i muszę przyznać, że tak jak do tej pory wszystkie moje diety kończyły sie fiaskiem, tak na tej czuję się zaskakująco dobrze. Powyrzucaliśmy do śmieci masę słodyczy i produktów, których aż wstyd było jeść i zapełniliśmy szafki nowymi dobrami, które zawsze wydawały nam się niesmaczne, a miło nas zaskoczyły. Generalnie staramy się zbliżyć naszą dietę do diety pięciu przemian ale też nie panikujemy jeśli gdzieś nam się nie powiedzie. Dużo czytamy, rozmawiamy z ludźmi, którzy są na zaawansowanym poziomie i im dalej w to brniemy tym bardziej jesteśmy zmotywowani, bo zauważamy już pierwsze zmiany w naszym samopoczuciu.

A dzisiaj przepis, który jest kolejnym smakiem z dzieciństwa. Kulki owsiano-czekoladowe, a właściwie owsiano- kakaowe. Na pewno je znacie :)

- 250g masła
- 7 łyżek miodu
- 3 łyżki syropu z agawy
- 3 łyżki kakao
- 6 łyżek mleka
- ok 600g płatków owsianych
opcjonalnie:
- dwie garści rodzynek
- dwie garści żurawin
- wiórki kokoswe

W garnku rozpuszczamy masło wraz z miodem i syropem z agawy. Dodajemy kakao i mleko. Na koniec dosypujemy płatki owsiane i bakalie. Dokładnie mieszamy i zostawiamy do ostudzenia. Formujemy kulki i obtaczmy je w wiórkach kokosowych. Banalnie proste i super smaczne :)