Wraz z wiosną pojawiło się we Wrocławiu kilka nowych kawiarni. Jedną z nich odwiedziłam całkiem przypadkiem w zeszłym tygodniu. Lot Kury mieści się w samym sercu miasta i jest bardzo hipsterską kawiarnią z przemiłą obsługą :) Poza tym w migawkach trochę nas i nowa książka, która dołączyła do długiej listy “do przeczytania”.

A dziś moi drodzy obchodzimy z moim mężem szóstą rocznicę ślubu. Obejrzeliśmy właśnie zwariowane nagranie z naszego ślubu i wesela i nieźle się uśmialiśmy. Ja ważyłam wtedy 10 kg więcej, a Krystian 10 kg mniej :) I choć nie zatrudniliśmy na ślubie kamerzysty, tylko poprosiliśmy jednego z gości o zarejestrowanie nam najciekawszych momentów, to nawet nie podejrzewaliśmy jaką niesamowitą pamiątką będzie dla nas to nagranie…Tak więc my dziś świętujemy i mamy bardzo sentymentalny dzień, a jak Wy spędziacie niedzielę?