Wreszcie mamy wiosnę, a właściwie lato. Teraz z jeszcze większym utęsknieniem wyczekuję weekendu. Kozaki pochowane, grube płaszcze zabezpieczone do zimy, szpileczki przywdziane :)
A jutro urządzamy sobie w pracy HipstaDay, czyli przebieramy się w najbardziej hipsterskie ciuchy jakie znajdziemy w swoich garderobach :) Jeśli starczy mi odwago to wrzucę na Facebooku jakąś fotę…powtarzam, jeśli starczy mi odwagi :)