Jej wysokość: Szarlotka
październik 19, 2012 godz. 15:06

To jakieś strasznie niedopatrzenie z mojej strony, że dopiero teraz wrzucam na bloga przepis na moja ukochaną szarlotkę. Żadna nie smakuje mi tak bardzo, jak ta, którą piecze moja mama. Przepis jest więc jej autorstwa. Nie jest to nic specjalnego, ot ciasto kruche z jablkami. Za to rozchodzący się po mieszkaniu zapach tego ciasta naprawdę dodaje mi skrzydeł. Siedzę sobie zatem teraz przed ekranem mojego monitora, zajadam kawałek szarlotki i popijam kawusią…i będę celebrować tą chwilę :) Milego weekendu kochani!





październik 19, 2012 , 15:17
Lubię takie przepisy, łatwe i nieskomplikowane:)
A, że ciasta z owocami uwielbiam, za tydzień, robię szarlotkę według przepisu Twojej mamy!
Ps. Szarlotka wygląda obłędnie, aż mi ślinka cieknie ;)
październik 19, 2012 , 15:38
Paula, zdjęcie ze stołeczkiem i szarlotką -miodzio!
A ja właśnie spakowałam wszytko co potrzebne do mojej szarlotki i jadę do… mamy i na ogród;)
październik 19, 2012 , 16:27
Edyta, nie może nie wyjść :) smacznego :)
Ewelajna: nie ma jak u mamy :)
październik 19, 2012 , 17:24
Wyglada przepysznie, ciągle szukam przepisu na tą jedyną więc wypróbuję i Twoją:)
październik 19, 2012 , 19:49
kruche ciasto z jabłkami mmmmniam…tak zwyczajnie , bez wyszukanych dodatków i form … takie ciacho jak w dzieciństwie z kubkiem mleka przed snem :)
październik 19, 2012 , 20:25
Ola, daj znać, czy spełni oczekiwania :)
Anna: te najprostsze przepisy przywołujące w pamięci nasze dzieciństwo są zdecydowanie najlepsze :)
październik 19, 2012 , 20:31
A u mnie ostatnie ciastko pożarte i tylko na cudze szarlotki pozostało mi patrzeć. :D Od tego (znaczy patrzenia) przynajmniej nie utyję. :D
Ps. Już zdrowa? :)
październik 19, 2012 , 20:34
Oj Małgosia, gdyby mi się tak udawało tylko na patrzeniu poprzestać…:)
Dzięki już się lepiej czuję. Paskudne te wirusy są, żałuję, że nie udało mi się wykaraskać bez antybiotyku :(
październik 23, 2012 , 10:15
Kocham szarlotki babć, cioć i mam. Są najlepsze na świecie. I zapach cynamonu, mmm.
Apetyczne zdjęcia :).
październik 26, 2012 , 20:13
Jadłem kiedyś szarlotkę w której obok jabłek były gruszki - warto spróbować palce lizać ! :-)