Ania - sesja portretowa / Ania - portrait session
lipiec 24, 2009 godz. 12:00
Ania stanowi idealny przykład na to, że nie potrzebna jest specjalna okazja, aby zrobić sobie sesję zdjęciową.
Album z takimi zdjęciami może sie okazać idealnym prezentem dla naszych bliskich
Ania is a great example for the fact that you don’t need a special occasion to have a photo session.
Photo album, with our photos can be a perfect present for our friends or relatives.











lipiec 24, 2009 , 12:34
WOW!!!
Miałam nadzieję że sesja będzie udana a jest lepiej niż oczekiwałam :)
Dziękuję :)
lipiec 24, 2009 , 13:23
Je! W końcu nowe prace : lubimy nowości :)
cała 1 i 3 to moje faworyty. Fajnie, że użyłaś oczka… ;]
4 po lewo jeszcze tak na dłuższą chwile wpadło mi w oko :)
lipiec 24, 2009 , 14:31
Takie sesje fotograficzne “bez powodu” zazwyczaj są najfajniejsze :-) Można spędzić miło czas, a tak jakby przy okazji powstaną piękne fotografie…
PS. Jakie niebieskie oczęta…!
lipiec 24, 2009 , 20:55
Wow, niesamowite, jak na 1. po prawej Rynek wydaje się wyludniony. Bo to uliczka “wewnątrz” ratusza, tak?
lipiec 24, 2009 , 20:59
Fotki rewelacyjne, naprawdę super!
lipiec 24, 2009 , 21:06
Ale super sesja!!!!! Ja też chce taka!!! Jak się spotkamy na tej kawie to koniecznie z aparatami! :-)
lipiec 24, 2009 , 21:56
Aniu: cieszę się niezmiernie, że zdjęcia Ci się podobają :)
Bartku: dzięki :)
Sylwia: dasz wiarę, że ten kolor jest całkowicie naturalny?
MArcin: to uliczka, która odchodzi od Uniwersytetu.
Rafał: dzięki :)
Basiu: ja już się nie mogę doczekać, a jak już myślę, że mi jeszcze ktoś taki jak Ty będzie robił zdjęcia, to nawet z urlopu będę się cieszyła, że wracam :))