Majówkowe rogaliki
maj 2, 2012 godz. 8:55
Chyba nie wymarzyłabym sobie lepszej pogody na te wolne, majówkowe dni. Lenistwo pochłonęło nas całkowicie i ciężko się nawet zmotywować do robienia zdjęć. Zachciało nam się jednak zjeść coś dobrego (jak zawsze), a że rogaliki są wyjątkowo fotogeniczne więc chwyciłam za aparat :) Idę zaparzyć kawę i wracam do obijania się :) Miłej środy!






maj 2, 2012 , 9:09
smakowite te rogaliki. ja w te wolne dni nadrabiam zaległości w gotowaniu. aktualnie rozmyślam nad tym co by można było z rabarbaru zrobić. może upcham go w takie rogaliki :)
maj 2, 2012 , 9:17
Rzeczywiście fotogeniczne, nie da się ukryć :)
maj 2, 2012 , 10:01
już poczułam zapach tych smakowitości :) a majówkowe lenistwo.. coś o tym wiem, pięknie tak czasem poleniuchować :)
maj 2, 2012 , 10:13
Piękne zdjęcia, a rogaliki wierzę, że pyszne;)
maj 2, 2012 , 10:31
Pani fotograf: o tak! z rabarbarem byłyby przepyszne!
Krewimleko: zgadza się :)
kocie-smaki: oj pięknie, nie ma co ukrywać, że ładują sie wtedy baterie :)
DarkANGELiko: dziekuję :)
maj 2, 2012 , 12:11
Nom-nom :))
So delicious! And I like their shape ))
maj 2, 2012 , 13:24
uwielbiam spoglądać na Twoje zabarwione przeszłością fotki;)
zdecydowanie mój styl i smak oczywiście też;)
maj 2, 2012 , 14:40
jakie kształtne! jak kupne :))
maj 2, 2012 , 16:39
rogaliki jak z wystawy ulubionej cukierni, dżemik własny się skończył więc teraz używam konfitury Maribel z Lidla, jest pyszna, ulubiona to jagodowa, do rogalików super
maj 2, 2012 , 17:16
niedawno robilam rogaliki ale znowu mi sie zachcialo. Jagody uwielbiam wiec kto wie… Do kawki by sie zjadlo….
maj 2, 2012 , 20:30
Paulino, jak zwykle cud - miód. :)
Ja tam też się obijam. :D Z urlopu wyjazdowego wpadłam prosto w majówkowe lenistwo. I wyjątkowo nawet nic nie planuję piec. :D To chociaż sobie popatrzę. W końcu jest na co. :) Pozdrowienia!
maj 3, 2012 , 9:10
Anna: thank you, I tried to do my best :)
Monisia: ja własnie bardzo lubię je tak zabarwiać :)
Klonie: do zdjęcie wybrałam te najbardziej reprezentacyjne
Goga: muszę koniecznie spróbować tej konfitury!
ka: o tak, do kawki bosko smakują :)
Małgoś: ja już umieram z ciekawości gdzie Ty byłaś i czekam na zdjęcia :)
maj 6, 2012 , 1:57
Mniamm :)