Wiosna nadchodzi wielkimi krokami. Czuję ją już w powietrzu i poznaje po tym, że ogarnia mnie przemożna chęć robienia porządków, układania rzeczy, wietrzenia szaf i pozbywania się tego co niepotrzebne.
Dla nas ta wiosna będzie wyjątkowa, będzie się wiązała z wielkimi zmianami bo chyba tak właśnie można nazwać zmianę miejsca zamieszkania. I choć ciągle to do mnie jeszcze nie dociera, to mam już przed oczami obraz swojej wymarzonej kuchni i ta myśl napawa mnie wielką energią i radością :)

Energię tą spożytkowałam piekąc w weekend ciasto, które również kojarzy mi się z dzieciństwem. I choć nie miałam przepisu to stworzyłam je na bazie swoich wspomnień. Efektem tego jest tak naprawdę murzynek przełożony dżemem. Smakuje fantastycznie i idealnie nadaje się do celebrowania weekendowego lenistwa :)