Przekładaniec kakaowy, idealny na weekend :)
Wiosna nadchodzi wielkimi krokami. Czuję ją już w powietrzu i poznaje po tym, że ogarnia mnie przemożna chęć robienia porządków, układania rzeczy, wietrzenia szaf i pozbywania się tego co niepotrzebne.
Dla nas ta wiosna będzie wyjątkowa, będzie się wiązała z wielkimi zmianami bo chyba tak właśnie można nazwać zmianę miejsca zamieszkania. I choć ciągle to do mnie jeszcze nie dociera, to mam już przed oczami obraz swojej wymarzonej kuchni i ta myśl napawa mnie wielką energią i radością :)
Energię tą spożytkowałam piekąc w weekend ciasto, które również kojarzy mi się z dzieciństwem. I choć nie miałam przepisu to stworzyłam je na bazie swoich wspomnień. Efektem tego jest tak naprawdę murzynek przełożony dżemem. Smakuje fantastycznie i idealnie nadaje się do celebrowania weekendowego lenistwa :)







marzec 6, 2012 , 9:19
przepis z pamięci zapisuję ku pamięci ;) piękne zdjęcia :)
marzec 6, 2012 , 9:36
Twoje zdjęcia mają w sobie TO coś co nie pozwala oderwać od nich oczu!
marzec 6, 2012 , 11:46
Cakes and the City: dzięki :)
Ewelina: jeszcze nie, ale może dojdę do perfekcji kiedyś i wtedy będzie tak jak mówisz :)
marzec 6, 2012 , 13:18
No to miłego urządzania :). Już czuję te skandynawskie klimaty ;)
marzec 6, 2012 , 13:23
Lila: no oczywiście masz całkowitą rację :) ciekawa jestem jak mi to wyjdzie :)
marzec 6, 2012 , 13:39
Ja też uwielbiam ten styl! Na pewno będzie pięknie :)
marzec 6, 2012 , 13:40
podzielę się zdjęciami, jak już będzie gotowe :)
marzec 6, 2012 , 14:06
Nie mogę się doczekać! :)
marzec 6, 2012 , 18:23
piękne ciasto na pięknych zdjęciach
Wielkie to ciasto chyba wychodzi?:D
marzec 7, 2012 , 17:47
Paulino, skręca mnie i wykręca. :D Z powodu tego nowego, które Ciebie czeka, a które mnie tak bardzo, bardzo się marzy…, a które ciągle przed nami w niewiadomej przyszłości.
Niech Ci na tym nowym same udane wypieki wychodzą. :) I tak piękne zdjęcia, jak te najświeższe i wszystkie poprzednie. :)
Pozdrowienia! :)
marzec 8, 2012 , 14:36
Margot: wbrew pozorom nie jest takie wielkie…albo ja po prostu tak uwielbiam słodkie, że już tego nawet nie zauważyłam :)
Małgosia: to nadal nie jest to, co sobie wymarzyłam najbardziej, ale na pewno jest to spora przestrzeń, na której będę mogła poszaleć :)
marzec 8, 2012 , 20:24
Bardzo apetyczne zdjęcia. Pastelowe w ekspozycji, nienarzucające się, z głębią. Podobają się Twoje kulinarne stylizacje. Great and delicious job :) Pozdrawiam
marzec 10, 2012 , 1:03
Mniamm ;)
marzec 10, 2012 , 8:55
Marta: delicious job - podoba mi się to określenie :) Dzięki za odwiedziny i komentarz :)
Fotograf Wadowice: :)
marzec 11, 2012 , 19:47
u Ciebie zawsze wszystko tak pięknie wygląda!w stylu retro;)
a,chlebek z poprzedniego wpisu upiekłam bardzo podobny,tylko zaplotłam w warkocz;)
pozdrawiam ciepło!
m.