Śniadanie, jak twierdzą dietetycy powinno być podstawowym posiłkiem w ciągu dnia. Ja mam na nie czas tylko w weekend. Żeby jednak nie zapychać się byle czym w tygodniu, wymysliłam, że w lecie będę korzystać z bogactwa owoców i przyrządzać sobie szybkie śniadania na wynos. I dzisiaj właśnie postanowiłam je Wam zaprezentować.

Zazwyczaj używam jogurtu naturalnego, płatków owsianych, otrąb pszennych i ziarenek siemienia lnianego. Do tego dodaję sezonowe owoce. A żeby łatwiej mi to było zawieźć do pracy kupiłam sobie specjalny zakręcany kubeczek, przez który pięknie widac moje śniadanie, co zresztą zawsze wzbudza zainteresowanie u innych i prowokuje pytania: co tam masz dobrego?

Dzisiaj nie zdążyłam zrobić zdjęć moich nowych nabytków książkowych, a są w nich prawdziwie perełki. Mam nadzieję, że jutro uda mi się wrzucić kolejnego posta i opowiedzieć Wam trochę o tym co mi wpadło ostatnio w oko.