Kiedy tylko zobaczyłam u Liski przepis na daktylowo - herbaciane ciasto z jabłkami, to wiedziałam, że wpadnę do domu po pracy i zabiorę się od razu do pieczenia. Daktyle uwielbiam, a połączenie ich smaku z mocną herbatą Earl Grey i jabłkami jest wprost obłędne.

Ciasto smakuje fantastycznie, ale myślę, że dla własnej przyjemności następnym razem wprowadzę pewne modyfikacje w przepisie. Po pierwsze użyję zdecydowanie mniejszej ilości tłuszczu, bo ciasto wręcz ocieka tłuszczem i klei się do rąk. Może się mylę i to efekt połączenia herbaty z jabłami, jednak nie byłabym sobą, gdybym nie ograniczyła tłuszczu. Zastanawiam się też nad połączeniem daktyli i zielonej herbaty…choć walory kolorystyczne mogą być wtedy lekko wątpliwe :) No i oczywiście ksylitol zamiast cukru.

A oto przepis Liski po moich niewielkich modyfikacjach:

Ciasto daktylowo - herbaciane z jabłkami:
140 g wypestkowanych daktyli, posiekanych
1 łyżeczka sody
180 ml świeżo zaparzonej, mocnej herbaty Earl Grey
2 jabłka, obrane i starte na tarce
185 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
70 g brązowego cukru trzcinowego
60 g ksylitolu
80 g masła
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 jajka

Daktyle, sodę i zaparzoną herbatę miksujemy na jednolitą masę. W drugiej misce łączymy jabłka, mąkę, proszek do pieczenia, cukier, masło, jajką, wanilię i mieszamy łyżką. Na koniec dolewamy masę daktylową i przelewamy do keksówki. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni, na około godzinę.
Smacznego :)

A jeśli chcemy komus zrobić przyjemność to wystarczy odkroić kawałek, zapakować i postawić rano na biurku w pracy. Uśmiech w podziękowaniu, gwarantowany :)