Natan…ponownie/Natan…again
maj 24, 2009 godz. 20:27
Dla tych, którzy są znudzeni oglądaniem po raz setny zdjęć naszego syna, obiecuję, że niedługo będzie trochę urozmaicenia :)
For those of you who are bored with Natan photos, I promise there will be some diversity soon :)








maj 25, 2009 , 12:33
Ostatnie zdjęcie jest jak kadr z pięknej bajki o zaczarowanym ogrodzie- FANTASTYCZNE!!!!
maj 25, 2009 , 14:10
Dzieki Madziu, starałam się go na dżunglę ucharakteryzować:)))
maj 25, 2009 , 15:47
Mnie tam się nie nudzą, jednak najpiękniejsze było “Natan- Zosia Samosia” ; ))
maj 25, 2009 , 16:25
To niesamowite ile osób, o ktorych nie mam pojęcia zagląda na mojego bloga :) Dzieki za miły komentarz,ja już się zaczytuję w Twoich recenzjach książkowych i sporzadzam listę :))