Facebook Icon Twitter Icon Flickr Icon Delicious Icon
Paulina Kolondra Fotografia
  • Start
  • Kontakt
  • Kategorie
  • Portfolio
  • Subskrypcja

Życie w pędzie

maj 14, 2012Tagi: Prywatne, Wrocław Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Nawet nie podejrzewałam, że urządzanie mieszkania jest tak czasochłonne. Ostatnie dni upływają nam nam na szukaniu, wycenianiu, wybieraniu, zamawianiu i denerwowaniu się. Nie mam kiedy piec i gotować, bo wracam do domu po prostu padnięta. Ale mam nadzieję, że niebawem nadrobię zaległości kulinarne i może wrzucę recenzje kolejnych książek, bo dochodzą mnie słuchy, że kilka osób zakupiło już książki Leili i że są bardzo zadowolone - niebywale mnie to cieszy :) A dzisiaj kilka fotek z ostatnich dni, mam nadzieję, że dzieki nim lepiej mnie poznacie :)

Komentarzy: 7

Zupa eksperyment, czyli mój mąż szaleje w kuchni :)

maj 12, 2012Tagi: Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne, zupy Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Nie będę Was oszukiwać, mam ostatnio strasznego lenia. Nic mi sie nie chce :( Za to jedyne co mi właściwie całkiem nieźle wychodzi to zakupy, ale ponieważ moja ostatnia wypłata jest już prawie mglistym wspomnieniem to i ta czynność coraz mniej mnie cieszy. A szkoda, bo tyle pięknych butów wypatrzyłam i torebek i marynarek i spodni… Ehh, no ale wróćmy do rzeczywistości. Ponieważ ja się obijam to inicjatywę w kwesti gotowania przejął mój mąż. To zawsze ryzykowne pozwolić mu gotować, gdyż zapewne ugotuje coś dobrego, ale strach będzie po tym gotowaniu wejść do kuchni :) Więc nie wchodzę, zaszyłam się przed komputerem pisząć do Was posta, a w duchu modlę się żeby ten bałagan, który zakrywa kuchnię sam zniknął :)

Żeby zrobić tą zupę potrzebne będą:
- bulion (my zrobiliśmy drobiowy)
- 1 duży brokuł
- ok 5 ząbków czosnku
- kilka kromek chleba na grzanki
- oliwa, sól, pieprz
- 2 żółtka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego

Wpierw tradycyjnie przygotowujemy bulion, który zostawiamy gotujący się na ogniu. Na patelni podsmażamy czosnek i dodajemy do niego różyczki brokuła. Podsmażamy całość i przekładamy do bulionu. Gotujemy tak długo aż brokuł zmięknie. Następnie odcedzamy brokuły i przekładamy je do blendera. Miksujemy na gładką masę. Wlewamy ponownie do bulionu. Dwa żółtka roztrzepujemy w dwóch łyżkach jogurtu naturalnego i dolewamy do zupy. Czekamy aż całość się zagotuje, a w między czasie kroimy chleb w kostkę i podsmażamy aż uzyskamy złociste grzanki. Zupę podajemy posupąjąc przed podaniem grzankami. (Nie róbcie tego dużo wcześniej, bo grzanki chłonął zupę bardzo szybko i efekt nie do końca jest wtedy taki jak powinien )

Nie wiem czy zrobiliśmy tą zupę, tak jak się powinno ją przyrzadzać. Połączyliśmy różne przepisy, a zamiast serka topionego dodaliśmy żółtka. Był to eksperyment i improwizacja jednocześnie. Ale się udało :)

Komentarzy: 6

Momenty tygodnia czyli tzw daily snapshots

maj 6, 2012Tagi: Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, Prywatne, Wrocław Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Tak mi się spodobało łapanie codzinnych chwil, że chyba ten panel również zagości częściej na blogu. Zatem będzie więcej mnie i nas, co Wy na to? :)

Komentarzy: 12

Tiramisu z limoncello i lekki powiew wiosny

maj 4, 2012Tagi: desery, Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, Inne, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Kiedy znalazłam w książce Jamie’go Olivera przepis na tiramisu z limoncello, pomyślałam, że wreszcie wiem jak zużyć tą resztkę cytrynówki, która przywiozłam z Bergamo. Zrobienie tego deseru zabierze Wam góra 15 minut, a efekt końcowy to prawdziwe niebo w gębie :) Ja przygotowałam je w półmisku, ale dla lepszego efektu nastepnym razem zrobię je w pucharkach :)

Składniki:
- 3 pomarańcze
- 75 ml limoncello
- 100 g podłużnych biszkoptów
- 250 g serka mascarpone
- 2 czubate łyżeczki cukru pudru
- 100 ml mleka 2%
- 1 cytryna
- łyżeczka ekstraktu z wanilii
- ulubione owoce sezonowe
- pół tabliczki ciemnej czekolady

Sposób przygotowania jest banalnie prosty. Wyciskamy sok z pomarańczy i łączymy go z limoncello. Na dnie naczynia układamy biszkopty i zalewamy je przygotowanym płynem. W oddzielnym naczyniu mieszamy serek mascarpone z mlekiem, cukrem pudrem i sokiem z połowy cytryny i jej skórką. Rozsmarowujemy tak przygotowaną masę na biszkoptach. Na wierzchu układamy owoce i posypujemy startą czekoladą. Wkładamy do lodówki aby tiramisu stężało. Przed podaniem dekorujemy cukrem pudrem. i gotowe :) Idealne na upalny dzień :)

U nas w ogrodzie zakwitły już bzy i konwalie, więc się nimi dzielę z Wami :)

Komentarzy: 13

Majówkowe rogaliki

maj 2, 2012Tagi: ciasto drożdżowe, Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, rogaliki, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Chyba nie wymarzyłabym sobie lepszej pogody na te wolne, majówkowe dni. Lenistwo pochłonęło nas całkowicie i ciężko się nawet zmotywować do robienia zdjęć. Zachciało nam się jednak zjeść coś dobrego (jak zawsze), a że rogaliki są wyjątkowo fotogeniczne więc chwyciłam za aparat :) Idę zaparzyć kawę i wracam do obijania się :) Miłej środy!

Komentarzy: 13

Okołokulinarnie, czyli migawki z całego tygodnia

kwiecień 27, 2012Tagi: Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, Prywatne, Wrocław, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Kochani, mój tydzień majowy właśnie się zaczął. Pogoda jest cudowna i spontanicznie zaplanowaliśmy krótki wyjazd więc mam nadzieję, że będzie wkrótce trochę niekulinarnych zdjęć na blogu. A poniżej kilka ujęć z mijającego już tygodnia, kto wie może częściej będę tu wrzucać takie “łapane chwile” :) Słonecznego weekendu Wam życzę :)

Komentarzy: 12

Moja ulubiona zupa warzywna

kwiecień 26, 2012Tagi: Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne, zupy Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post


Wiem, że jest teraz moda na zupy kremy. Najczęściej im oryginalniejsza nazwa składników w zupie, tym bardziej się nimi wszyscy zachwycają. Eksperymentujemy ze smakiem i połączeniami i oczywiście nie ma w tym nic złego, ale ja czasami lubię wrócić do korzeni. Chyba nikogo nie zachwyca już rosół czy zwykły barszcz, choc właśnie te zupy smakują mi najbardziej. Być może dlatego, że kojarzą mi się z dzieciństwem, kiedy mama rozlewała do talerzy taką parująca zupę i przeważnie jedliśmy ją z pajdą chleba z masłem. I właśnie dzisiaj taka swojska propozycja :)

Komentarzy: 8

Łosoś po florencku

kwiecień 24, 2012Tagi: Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, ryby, szpinak, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne, łosoś Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Witajcie moi mili :) Jak Wam mija tydzień? Ja niecierpliwie odliczam dni do majówki i choć nie mamy planów wyjazdowych to marzy mi się słodkie lenistwo w ogrodzie.
Ale nim nadejdzie majówka, chcę Wam zaproponować coś niezwykle pysznego. Ostrzegam lojalnie, że nie jest to danie ekspresowe typu pesto i makaron, ale też gwarantuję. że smak jest zdecydowanie wart trudu. Przepis na tego łososia znalazła moja mama, która z upodobaniem kupuje tony gazetek kulinarnych. Ja zazwyczaj omijam te gazetki szerokim łukiem, ze wzgledu na odstraszające zdjęcia, ale nigdy juz nie zakwestionuję przepisów, które tam mozna znaleźć :) Jak dla mnie ten łosoś to rewelacja :)

A jeśli nie macie pomysłu na deser, to polecam czekoladę :) Ja swoją dostałam w prezencie od firmy Manufaktura Czekolady z okazji Światowego Dnia Czekolady. Nie dość, że produkowana jest z samych naturalnych produktów, bez sztucznych ulepszaczy to dodatkowo smakuje wybornie. Co dla mnie było wielkim zaskoczeniem to fakt, że w składzie nie ma nawet śladowych ilości orzechów i dzięki temu Natan po raz pierwszy w życiu mógł spróbowac jak smakuje czekolada :)

Komentarzy: 9

Niedzielne śniadanie

kwiecień 22, 2012Tagi: Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, placuszki, śniadania, zdjęcia kulinarne Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

Nie ma nic przyjemniejszego niż weekendowe śniadania. Tylko w weekendy mogę tak powoli delektować się czesem spędzonym wspólnie z rodziną przy stole. Dlatego staramy się wymyślać co weekend inne, ciekawe śniadania i eksperymentujemy z przepisami. Dzisiaj były waniliowe placuszki. Kiedy ja miksowałam składniki, Natan za moimi plecami wylizywał zawartość kubełka po serku :) Szkoda, że weekendy nie trwają minimum trzy dni…:) Miłej niedzieli!

Komentarzy: 12

Chlebek bananowy Sophie Dahl i dwaj kumple :)

kwiecień 19, 2012Tagi: banany, ciasta, ciasto z owocami, Food Photography, food styling, fotografia jedzenia, fotografia kulinarna, zdjęcia jedzenia, zdjęcia kulinarne Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Yahoo Bookmarks
  • Blogger Post

O chlebku bananowym czytałam już chyba na każdym kulinarnym blogu, który odwiedziłam. Nie piekąc go, czułam, że omija mnie coś bardzo istotnego i że wyłamuję się z jakiegos niemalże kultu :)

Siedząc wieczorem w sobotę w domu zapragnęłam ciasta. Weszłam do kuchni szperając po szafkach i już w pierwszej chwili w oczy wpadły mi dojrzałe banany. Tak, to jest ten moment - pomyślałam. Zamknęłam sie w kuchni i zabrałam do dzieła. Jeszcze w niedzielę rano unosił się cudowny aromat ciasta. A rodzina stwierdziła, że nie ma to jak pyszna niespodzianka do porannej kawy.

Muszę przyznać, że smak tego ciasta bardzo mnie zaskoczył. Bałam się, że będzie ono ciężkie i przymulające, a tymczasem wyszło lekkie, trochę kwaskowate, nie za bardzo słodkie…idealne :)

A na koniec jeszcze dwaj kumple :) Tam gdzie jest jeden, podąża i drugi. Nierozdzielni, rozrabiający i dokazujący. Natan i jego Pożaruś.

Komentarzy: 14
« starsze posty  


© 2007-2010 Paulina Kolondra Fotografia - Inspired by SafiTech Theme

Full RSS - Comments RSS

Visitor Trackingdata recoveryData Recovery SoftwareData Recoverydata recovery softwareforex tradingforexbest forex broker